***************************Ranek*****************************
Wstałam o 00:00 ? Jak to możliwe ? Ja ? Nie to nie na pewno ja! Ja taka na pewno nie jestem! Przecież od razu można zobaczyć że jestem leniem ! Nagle z porannego myślenia wywołał mnie dzwonek telefonu. Jade znowu do mnie dzwoni? Pewnie chcę wiedzieć jak to u mnie jest :) . Odbierając telefon powiedziałam z chrypką:
-Jade dopiero wstałam. Chcesz mi powiedzieć coś ważnego ?
-Ja ? Nic! Po prostu może to zagrażać twojemu bezpieczeństwu!
-Co znowu ? Może Jesy uciekła z więzienia?
-Jak ty to zgadłaś?
-Co ty powiedziałaś!? To zepsuje moje życie !
-Może nie bardzo , ale trochę na pewno.
-Przyjdziesz do mnie ?
-Ok.Będę za 10 minut.
Rozłączyłam się . Życie znowu zaczyna się walić . Postanowiłam nie płakać gdyż to nie pomoże . Posiedziałam sobie trochę na telefonie i jeszcze coś porobiłam . Nagle zobaczyłam Jade w takim ubraniu .
Ja wyglądałam tak . Postanowiłyśmy sobie gdzieś pójść. Nagle gdy szłyśmy w stronę sklepu. Usłyszałyśmy dzwięk pistoleta. Wiedziałyśmy kto to tak naprawdę jest. Nagle ze sklepu wyszło tyle ludzi że krzykiem. Nie mogłam zobaczyć Jade. Widząc wychodzącą ze sklepu Jesy uciekłam w inną stronę. Nagle się zgubiłam. Jeszcze nigdy nie byłam w tym miejscu. Ludzie wyglądali bardzo surowo . Zawsze wiedziałam co w tej chwili robić : Pokazać że jestem taka jak oni. Chodziłam stylem modnisi. Ludzie się patrzyli na mnie z większym strachem niż mogli. Jedna osoba mnie się spytała czy jestem siostrą Jesy Krejzen. Odpowiedziałam że tak , ale nie jestem jak ona . Nagle ktoś od tyłu mnie złapał. Bojąc się i nie wiedząc kto to myślałam że krew w żyłach przestała mi krażyć. Jedyny sposób jaki mi był najlepszy to ucieczka. Bardzo się bojąc biegłam przed siebie. Jak gdzieś wpadnę jestem nie winną osobą bojącą się wszystkiego! Gdyby nie moja siostra może było by o wiele lepiej. Nagle dostałam SMS-a od Jade który brzmiał tak : 'Halo gdzie jesteś? Nie rozumiesz tego że nikt Cię nie widzi? Zgubiłaś się. Twoi znajomi się o Ciebie martwią bardzo . Co ja mam teraz odpowiedzieć twoim znajomym Chociaż odpowiesz? PROSZĘ !'
Moja odpowiedź brzmiała tak 'Masz racje zgubiłam się. Boję się . Jestem tu sama! Nie wiem na jakiej dokładnie nawet ulicy. To już jest koniec mojego żywota! Nie mam pieniędzy nawet! ' Idąc w tłum ludzi zobaczyłam mi znajomą twarz. Cała w środku byłam szczęśliwa i nie zaspokojona . Ta twarz była znajoma więc może być to Jesy. Nagle podeszłam trochę bliżej. Po mojej twarzy zaczęły się lać łzy szczęścia. Wiedziałam że jak podejdę bliżej to będę czuła się lepiej. Nagle się spytałam :
-Harry to naprawdę ty?
-Tak , to ja .
-Ty żyjesz ?
-Tak. Co ty tu robisz sama ?
-Zgubiłam się . Nie mogę odnaleźć drogi do domu .
-Akurat znam drogę.
-Jezu! Dziękuje Ci bardzo!
-Spokojnie dla Ciebie wszystko !
Idąc do domu z Harrym musiałam chyba odpisać Jade. Ona nic nie odpisywała. Gdy weszłam z Harrym do domu. Na górze było tak głośno że musieliśmy to sprawdzić. Nagle zobaczyłam Jesy z nożem i błagającą Jade o życie ? ! Nagle krzyknęłam :
-Jesy odłóż ten nóż!
-O ! Kto to moja siostrzyczka i jej 'wspaniały' mąż.
-Klaudia proszę Cię powiedz coś Jesy żeby mi nic nie robiła!
-Jesy dlaczego to robisz?
-Dbam o twoje bezpieczeństwo 4/5 One Direction zabite , Mary zabita , teraz Jade ,a później Harry.
-Nie jesteś moją matką!
-Jeny ! Mała Klaudia daje takie teksty.
-Weź przestań to moje życie ! Nie twoje!
-Rodzice przed swoją śmiercią powiedzieli że mam się tobą opiekować.
-Jestem już starsza niż myślisz!
-Masz dwadzieścia lat!
-W tym roku dwadzieścia jeden!
-O jeny jaka mi różnica !
-Wielka !
Nagle podeszłam do niej i szybko jej wyrwałam nóż.
-Oddaj mi ten nóż!
-Chyba w twoich snach!
-Jesteś zbyt za mała na nóż !
-Ja ? Chyba ty! Przestań mnie uznawać za dziecko!
Nagle ze swojej torebki wyjęła kolejny nóż zapasowy i wbiła w dłoń Jade. Ja bez wytrzymania wezwałam polcję już dawno. Gdy przyszła postanowiłam zabić Jesy. Jeszcze żadnemu z 50 policjantów się nie udało i to oni byli ofiarą. Szybko do niej podbiegłam i wbiłam nóż w serce. Nagle zaczęła umierać . Gdy puściła nóż szybko wyjęłam nóż z dłoni Jade. Poszłam po apteczkę i udało mi się coś zrobić . Szczęśliwa bardzo dostałam nagrodę . Jestem bohaterką. Nagle zobaczyłam Mary z 1D
-Mary i 1D wy żyjecie?
-Tak . Gdy ona umarła jej ofiary stają się żywe.
Szczęśliwa bardzo poczułam że życie może być lepsze. Od tej chwili można się cieszyć życiem z moim ukochanymi osobami. Jade by umarła gdyby nie to że zobaczyłam Harrego :) . On nawet nie wie jak teraz jestem mu wdzięczna . Nareszcie mogłam poczuć się wolną osobą . Z nieograniczonym życiem .
Chyba długi. Nie sądzicie ? Bardzo mi się nawet spodobało :) . Oczywiście zachęcam was do komentowania
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz