Post z telefonu- zawsze spoko
Dawno mnie tu nie było :') Te
trzy dni. Oczywiście od teraz
będę próbowała codziennie
rozdziały
TO TYLE
czwartek, 19 lutego 2015
niedziela, 15 lutego 2015
Rozdział 4 - Płakanie nic nie pomoże
***************************Ranek*****************************
Wstałam o 00:00 ? Jak to możliwe ? Ja ? Nie to nie na pewno ja! Ja taka na pewno nie jestem! Przecież od razu można zobaczyć że jestem leniem ! Nagle z porannego myślenia wywołał mnie dzwonek telefonu. Jade znowu do mnie dzwoni? Pewnie chcę wiedzieć jak to u mnie jest :) . Odbierając telefon powiedziałam z chrypką:
-Jade dopiero wstałam. Chcesz mi powiedzieć coś ważnego ?
-Ja ? Nic! Po prostu może to zagrażać twojemu bezpieczeństwu!
-Co znowu ? Może Jesy uciekła z więzienia?
-Jak ty to zgadłaś?
-Co ty powiedziałaś!? To zepsuje moje życie !
-Może nie bardzo , ale trochę na pewno.
-Przyjdziesz do mnie ?
-Ok.Będę za 10 minut.
Rozłączyłam się . Życie znowu zaczyna się walić . Postanowiłam nie płakać gdyż to nie pomoże . Posiedziałam sobie trochę na telefonie i jeszcze coś porobiłam . Nagle zobaczyłam Jade w takim ubraniu .
Ja wyglądałam tak . Postanowiłyśmy sobie gdzieś pójść. Nagle gdy szłyśmy w stronę sklepu. Usłyszałyśmy dzwięk pistoleta. Wiedziałyśmy kto to tak naprawdę jest. Nagle ze sklepu wyszło tyle ludzi że krzykiem. Nie mogłam zobaczyć Jade. Widząc wychodzącą ze sklepu Jesy uciekłam w inną stronę. Nagle się zgubiłam. Jeszcze nigdy nie byłam w tym miejscu. Ludzie wyglądali bardzo surowo . Zawsze wiedziałam co w tej chwili robić : Pokazać że jestem taka jak oni. Chodziłam stylem modnisi. Ludzie się patrzyli na mnie z większym strachem niż mogli. Jedna osoba mnie się spytała czy jestem siostrą Jesy Krejzen. Odpowiedziałam że tak , ale nie jestem jak ona . Nagle ktoś od tyłu mnie złapał. Bojąc się i nie wiedząc kto to myślałam że krew w żyłach przestała mi krażyć. Jedyny sposób jaki mi był najlepszy to ucieczka. Bardzo się bojąc biegłam przed siebie. Jak gdzieś wpadnę jestem nie winną osobą bojącą się wszystkiego! Gdyby nie moja siostra może było by o wiele lepiej. Nagle dostałam SMS-a od Jade który brzmiał tak : 'Halo gdzie jesteś? Nie rozumiesz tego że nikt Cię nie widzi? Zgubiłaś się. Twoi znajomi się o Ciebie martwią bardzo . Co ja mam teraz odpowiedzieć twoim znajomym Chociaż odpowiesz? PROSZĘ !'
Moja odpowiedź brzmiała tak 'Masz racje zgubiłam się. Boję się . Jestem tu sama! Nie wiem na jakiej dokładnie nawet ulicy. To już jest koniec mojego żywota! Nie mam pieniędzy nawet! ' Idąc w tłum ludzi zobaczyłam mi znajomą twarz. Cała w środku byłam szczęśliwa i nie zaspokojona . Ta twarz była znajoma więc może być to Jesy. Nagle podeszłam trochę bliżej. Po mojej twarzy zaczęły się lać łzy szczęścia. Wiedziałam że jak podejdę bliżej to będę czuła się lepiej. Nagle się spytałam :
-Harry to naprawdę ty?
-Tak , to ja .
-Ty żyjesz ?
-Tak. Co ty tu robisz sama ?
-Zgubiłam się . Nie mogę odnaleźć drogi do domu .
-Akurat znam drogę.
-Jezu! Dziękuje Ci bardzo!
-Spokojnie dla Ciebie wszystko !
Idąc do domu z Harrym musiałam chyba odpisać Jade. Ona nic nie odpisywała. Gdy weszłam z Harrym do domu. Na górze było tak głośno że musieliśmy to sprawdzić. Nagle zobaczyłam Jesy z nożem i błagającą Jade o życie ? ! Nagle krzyknęłam :
-Jesy odłóż ten nóż!
-O ! Kto to moja siostrzyczka i jej 'wspaniały' mąż.
-Klaudia proszę Cię powiedz coś Jesy żeby mi nic nie robiła!
-Jesy dlaczego to robisz?
-Dbam o twoje bezpieczeństwo 4/5 One Direction zabite , Mary zabita , teraz Jade ,a później Harry.
-Nie jesteś moją matką!
-Jeny ! Mała Klaudia daje takie teksty.
-Weź przestań to moje życie ! Nie twoje!
-Rodzice przed swoją śmiercią powiedzieli że mam się tobą opiekować.
-Jestem już starsza niż myślisz!
-Masz dwadzieścia lat!
-W tym roku dwadzieścia jeden!
-O jeny jaka mi różnica !
-Wielka !
Nagle podeszłam do niej i szybko jej wyrwałam nóż.
-Oddaj mi ten nóż!
-Chyba w twoich snach!
-Jesteś zbyt za mała na nóż !
-Ja ? Chyba ty! Przestań mnie uznawać za dziecko!
Nagle ze swojej torebki wyjęła kolejny nóż zapasowy i wbiła w dłoń Jade. Ja bez wytrzymania wezwałam polcję już dawno. Gdy przyszła postanowiłam zabić Jesy. Jeszcze żadnemu z 50 policjantów się nie udało i to oni byli ofiarą. Szybko do niej podbiegłam i wbiłam nóż w serce. Nagle zaczęła umierać . Gdy puściła nóż szybko wyjęłam nóż z dłoni Jade. Poszłam po apteczkę i udało mi się coś zrobić . Szczęśliwa bardzo dostałam nagrodę . Jestem bohaterką. Nagle zobaczyłam Mary z 1D
-Mary i 1D wy żyjecie?
-Tak . Gdy ona umarła jej ofiary stają się żywe.
Szczęśliwa bardzo poczułam że życie może być lepsze. Od tej chwili można się cieszyć życiem z moim ukochanymi osobami. Jade by umarła gdyby nie to że zobaczyłam Harrego :) . On nawet nie wie jak teraz jestem mu wdzięczna . Nareszcie mogłam poczuć się wolną osobą . Z nieograniczonym życiem .
Chyba długi. Nie sądzicie ? Bardzo mi się nawet spodobało :) . Oczywiście zachęcam was do komentowania
Wstałam o 00:00 ? Jak to możliwe ? Ja ? Nie to nie na pewno ja! Ja taka na pewno nie jestem! Przecież od razu można zobaczyć że jestem leniem ! Nagle z porannego myślenia wywołał mnie dzwonek telefonu. Jade znowu do mnie dzwoni? Pewnie chcę wiedzieć jak to u mnie jest :) . Odbierając telefon powiedziałam z chrypką:
-Jade dopiero wstałam. Chcesz mi powiedzieć coś ważnego ?
-Ja ? Nic! Po prostu może to zagrażać twojemu bezpieczeństwu!
-Co znowu ? Może Jesy uciekła z więzienia?
-Jak ty to zgadłaś?
-Co ty powiedziałaś!? To zepsuje moje życie !
-Może nie bardzo , ale trochę na pewno.
-Przyjdziesz do mnie ?
-Ok.Będę za 10 minut.
Rozłączyłam się . Życie znowu zaczyna się walić . Postanowiłam nie płakać gdyż to nie pomoże . Posiedziałam sobie trochę na telefonie i jeszcze coś porobiłam . Nagle zobaczyłam Jade w takim ubraniu .
Ja wyglądałam tak . Postanowiłyśmy sobie gdzieś pójść. Nagle gdy szłyśmy w stronę sklepu. Usłyszałyśmy dzwięk pistoleta. Wiedziałyśmy kto to tak naprawdę jest. Nagle ze sklepu wyszło tyle ludzi że krzykiem. Nie mogłam zobaczyć Jade. Widząc wychodzącą ze sklepu Jesy uciekłam w inną stronę. Nagle się zgubiłam. Jeszcze nigdy nie byłam w tym miejscu. Ludzie wyglądali bardzo surowo . Zawsze wiedziałam co w tej chwili robić : Pokazać że jestem taka jak oni. Chodziłam stylem modnisi. Ludzie się patrzyli na mnie z większym strachem niż mogli. Jedna osoba mnie się spytała czy jestem siostrą Jesy Krejzen. Odpowiedziałam że tak , ale nie jestem jak ona . Nagle ktoś od tyłu mnie złapał. Bojąc się i nie wiedząc kto to myślałam że krew w żyłach przestała mi krażyć. Jedyny sposób jaki mi był najlepszy to ucieczka. Bardzo się bojąc biegłam przed siebie. Jak gdzieś wpadnę jestem nie winną osobą bojącą się wszystkiego! Gdyby nie moja siostra może było by o wiele lepiej. Nagle dostałam SMS-a od Jade który brzmiał tak : 'Halo gdzie jesteś? Nie rozumiesz tego że nikt Cię nie widzi? Zgubiłaś się. Twoi znajomi się o Ciebie martwią bardzo . Co ja mam teraz odpowiedzieć twoim znajomym Chociaż odpowiesz? PROSZĘ !'
Moja odpowiedź brzmiała tak 'Masz racje zgubiłam się. Boję się . Jestem tu sama! Nie wiem na jakiej dokładnie nawet ulicy. To już jest koniec mojego żywota! Nie mam pieniędzy nawet! ' Idąc w tłum ludzi zobaczyłam mi znajomą twarz. Cała w środku byłam szczęśliwa i nie zaspokojona . Ta twarz była znajoma więc może być to Jesy. Nagle podeszłam trochę bliżej. Po mojej twarzy zaczęły się lać łzy szczęścia. Wiedziałam że jak podejdę bliżej to będę czuła się lepiej. Nagle się spytałam :
-Harry to naprawdę ty?
-Tak , to ja .
-Ty żyjesz ?
-Tak. Co ty tu robisz sama ?
-Zgubiłam się . Nie mogę odnaleźć drogi do domu .
-Akurat znam drogę.
-Jezu! Dziękuje Ci bardzo!
-Spokojnie dla Ciebie wszystko !
Idąc do domu z Harrym musiałam chyba odpisać Jade. Ona nic nie odpisywała. Gdy weszłam z Harrym do domu. Na górze było tak głośno że musieliśmy to sprawdzić. Nagle zobaczyłam Jesy z nożem i błagającą Jade o życie ? ! Nagle krzyknęłam :
-Jesy odłóż ten nóż!
-O ! Kto to moja siostrzyczka i jej 'wspaniały' mąż.
-Klaudia proszę Cię powiedz coś Jesy żeby mi nic nie robiła!
-Jesy dlaczego to robisz?
-Dbam o twoje bezpieczeństwo 4/5 One Direction zabite , Mary zabita , teraz Jade ,a później Harry.
-Nie jesteś moją matką!
-Jeny ! Mała Klaudia daje takie teksty.
-Weź przestań to moje życie ! Nie twoje!
-Rodzice przed swoją śmiercią powiedzieli że mam się tobą opiekować.
-Jestem już starsza niż myślisz!
-Masz dwadzieścia lat!
-W tym roku dwadzieścia jeden!
-O jeny jaka mi różnica !
-Wielka !
Nagle podeszłam do niej i szybko jej wyrwałam nóż.
-Oddaj mi ten nóż!
-Chyba w twoich snach!
-Jesteś zbyt za mała na nóż !
-Ja ? Chyba ty! Przestań mnie uznawać za dziecko!
Nagle ze swojej torebki wyjęła kolejny nóż zapasowy i wbiła w dłoń Jade. Ja bez wytrzymania wezwałam polcję już dawno. Gdy przyszła postanowiłam zabić Jesy. Jeszcze żadnemu z 50 policjantów się nie udało i to oni byli ofiarą. Szybko do niej podbiegłam i wbiłam nóż w serce. Nagle zaczęła umierać . Gdy puściła nóż szybko wyjęłam nóż z dłoni Jade. Poszłam po apteczkę i udało mi się coś zrobić . Szczęśliwa bardzo dostałam nagrodę . Jestem bohaterką. Nagle zobaczyłam Mary z 1D
-Mary i 1D wy żyjecie?
-Tak . Gdy ona umarła jej ofiary stają się żywe.
Szczęśliwa bardzo poczułam że życie może być lepsze. Od tej chwili można się cieszyć życiem z moim ukochanymi osobami. Jade by umarła gdyby nie to że zobaczyłam Harrego :) . On nawet nie wie jak teraz jestem mu wdzięczna . Nareszcie mogłam poczuć się wolną osobą . Z nieograniczonym życiem .
Chyba długi. Nie sądzicie ? Bardzo mi się nawet spodobało :) . Oczywiście zachęcam was do komentowania
sobota, 14 lutego 2015
Rozdział 3 - Jednak się stało.
Nagle jak tak sobie myślałam poczułam że mi się zamykają oczy. Jasne że obudziłam się nie wyspana. Poczułam że mdleję . Nie mogłam już nic zrobić.Nagle zemdlałam. Już nic nie można było poradzić. Do tego na cmentarzu nie ma zasięgu.
*********************Oczami Jade**************************
Zobaczyłam jak Klaudia mdleje. W moich oczach pojawił się strach. Tylko dlaczego zemdlała? Nie dałam rady. Szybko wyszłam ze cmentarza i zadzwoniłam po karetkę .
*****************W szpitalu oczami Klaudii*******************
Nagle zobaczyłam że nie jestem w tym miejscu w którym jestem. Zobaczyłam się w szpitalu. Nikogo nie było w tym pokoju oprócz mnie i ducha Mary? Co? Może mam coś nie tak z mózgiem ? Nagle odezwał mi się znajomy głos:
-To ja Mary. Pamiętasz mnie?
-Mary to ty?
-Tak . To co przeżyłaś daje mi tyle do myślenia. Jesteś teraz zła na Jade, prawda?
-Tak okropna ......
-Czekaj . To ona uratowała Ci życie.
-Jak to?
-No tak to. To ona zadzwoniła po karetkę. Myślę że powinnaś się jej odwdzięczyć.
Nagle znikła po niej nic nie zostało. Nawet kawałek je ciała? Nie wiem czy to dobrze powiedziałam. Po paru godzinach już nie mogłam tu zostać. Otworzyłam okno i uciekłam z szpitala. Nareszcie !
********************14 LUTY :3****************************
Obudziłam się z rana szybko. Zobaczyłam na telefonie który dziś jest. Tak! To dziś 14 luty! Walentynki ! Oczywiście też mój ślub! Nagle przypomniały mi się słowa Mary. Jade mnie uratowała i postanowiłam się z nią na nowo zaprzyjaźnić. Myślę że ten dzień będzie dla mnie wielki.
**********************Oczami Jade*************************
Wstając z rana zatęskniłam za Klaudią. Też za Harrym. Straciłam to szczęście przez jedną kłótnie. Po co ja pomagałam Jesy zabić Mary? Byłam wtedy tak zła jak nigdy. Nagle dostałam SMS-a żeby przyjść na ślub jej i Harrego? Co ? Ona mi wybaczyła. Na mojej buzi pojawił się uśmiech. Nie fałszywy. Bardzo się cieszę z tego powodu!
*************************Po ślubie*************************
Na ślubie było wspaniale! Tak bardzo się cieszę ze tego związku! Teraz nie mogę mówić na nią Klaudia Krejzen tylko Klaudia Styles.
Nagle gdy szłam z parą młodą zobaczyłam Jesy. Wiedziałam już o co może chodzić.
**********************Oczami Klaudii***********************
Nagle na chodniku zobaczyłam Jesy. To był mój koszmar. Na pewno nie była szczęśliwa że ja jestem w sukni ślubnej. Trochę zaczęłam się jej bać od tych momentów. Co ja mam zrobić? Jak w ręku ma pistolet?
Najgorsza osoba którą zobaczyłam.
*********************Oczami Harrego***********************
Jak każdy na chodniku zobaczyłam Jesy. Widziałem że dziewczyny były sparaliżowane więc postanowiłem podejść do Jesy. Trochę jej się bałem no ale każdy rozumie . Co cię nie zabije to cię wzmocni. Nagle cała rozmowa się zaczęła .
************************Oczami Jesy************************
-No witam kogo my tu mamy pana Harrego Stylesa.
-Tak Jesy. Dawno cię nie widziałem.
-Weź sobie nie żartuj ze mnie. Gadaj co zrobiłeś mojej siostrze!
-Ja? Nic to ty ją nauczyłaś żyć nie społecznie.
Już nie mogłam wytrzymać. Nie miałam przy sobie żadnej broni. Chciałam żeby była bezpieczna.Nie żyła z obcymi osobami. Więc spodobowałam bójkę .
**********************Oczami Klaudii***********************
Nie patrzyłam co ni tam robią.Gadałam z Jade. Nasza przyjaźń rozpoczęła się na nowo. Nagle usłyszałam wielki hałas któremu mój mózg nie dawał spokoju. Postanowiłam z Jade się odwrócić . Nie wierzyłam w to co zobaczyłam. Szybko z Jade zadzwoniłyśmy na policję. Nie patrząc wdałam się do bójki. Czy to był największy błąd w moim życiu nie mogłam sobie na coś takiego pozwolić. Oczywiście trzeba wyjaśnić że moja siostra to największa smarkula na świecie. Nagle przyjechała policja . Szybko wyszłam z bójki. Nagle usłyszałam że Jesy była poszukiwana w 7 krajach i zabiła 70 osób. To jeszcze zrobiła w roku 2014/2015. Nie muszę ukrywać że łzy mi się bardzo lały. Chociaż teraz miałam przy sobie Jesy. Harry został przewieziony do szpitala. Coś myślę że bóg chcę mi ułatwić życie , lecz diabeł wchodzi w drogę. Bogami są Mary, Harry i Jade (od teraz) , a diabłem Jesy. Dziś są walentynki a nie piątek 13 trzynastego . Po paru godzinach położyłam się smacznie do łóżka .
Uwaga : Nareszcie simsy mi działają i rozumiecie będę w nie grała. Więc rozdziały będą dodawane w wyznaczone dni : Poniedziałek, Środa, Piątek (Nie wiem czy w ten dzień) , Sobota i chyba Niedziela.
Nie tłumacze żadnego bloga. Nie mogę robić dłuższych rozdziałów, bo mogę siedzieć tylko godzinę. Piszę na czysto. Pozdrawiam was bardzo serdecznie <3
+Szczęśliwych walentynek misie <3 Kocham was bardzo mocno <3
*********************Oczami Jade**************************
Zobaczyłam jak Klaudia mdleje. W moich oczach pojawił się strach. Tylko dlaczego zemdlała? Nie dałam rady. Szybko wyszłam ze cmentarza i zadzwoniłam po karetkę .
*****************W szpitalu oczami Klaudii*******************
Nagle zobaczyłam że nie jestem w tym miejscu w którym jestem. Zobaczyłam się w szpitalu. Nikogo nie było w tym pokoju oprócz mnie i ducha Mary? Co? Może mam coś nie tak z mózgiem ? Nagle odezwał mi się znajomy głos:
-To ja Mary. Pamiętasz mnie?
-Mary to ty?
-Tak . To co przeżyłaś daje mi tyle do myślenia. Jesteś teraz zła na Jade, prawda?
-Tak okropna ......
-Czekaj . To ona uratowała Ci życie.
-Jak to?
-No tak to. To ona zadzwoniła po karetkę. Myślę że powinnaś się jej odwdzięczyć.
Nagle znikła po niej nic nie zostało. Nawet kawałek je ciała? Nie wiem czy to dobrze powiedziałam. Po paru godzinach już nie mogłam tu zostać. Otworzyłam okno i uciekłam z szpitala. Nareszcie !
********************14 LUTY :3****************************
Obudziłam się z rana szybko. Zobaczyłam na telefonie który dziś jest. Tak! To dziś 14 luty! Walentynki ! Oczywiście też mój ślub! Nagle przypomniały mi się słowa Mary. Jade mnie uratowała i postanowiłam się z nią na nowo zaprzyjaźnić. Myślę że ten dzień będzie dla mnie wielki.
**********************Oczami Jade*************************
Wstając z rana zatęskniłam za Klaudią. Też za Harrym. Straciłam to szczęście przez jedną kłótnie. Po co ja pomagałam Jesy zabić Mary? Byłam wtedy tak zła jak nigdy. Nagle dostałam SMS-a żeby przyjść na ślub jej i Harrego? Co ? Ona mi wybaczyła. Na mojej buzi pojawił się uśmiech. Nie fałszywy. Bardzo się cieszę z tego powodu!
*************************Po ślubie*************************
Na ślubie było wspaniale! Tak bardzo się cieszę ze tego związku! Teraz nie mogę mówić na nią Klaudia Krejzen tylko Klaudia Styles.
Nagle gdy szłam z parą młodą zobaczyłam Jesy. Wiedziałam już o co może chodzić.
**********************Oczami Klaudii***********************
Nagle na chodniku zobaczyłam Jesy. To był mój koszmar. Na pewno nie była szczęśliwa że ja jestem w sukni ślubnej. Trochę zaczęłam się jej bać od tych momentów. Co ja mam zrobić? Jak w ręku ma pistolet?
Najgorsza osoba którą zobaczyłam.
*********************Oczami Harrego***********************
Jak każdy na chodniku zobaczyłam Jesy. Widziałem że dziewczyny były sparaliżowane więc postanowiłem podejść do Jesy. Trochę jej się bałem no ale każdy rozumie . Co cię nie zabije to cię wzmocni. Nagle cała rozmowa się zaczęła .
************************Oczami Jesy************************
-No witam kogo my tu mamy pana Harrego Stylesa.
-Tak Jesy. Dawno cię nie widziałem.
-Weź sobie nie żartuj ze mnie. Gadaj co zrobiłeś mojej siostrze!
-Ja? Nic to ty ją nauczyłaś żyć nie społecznie.
Już nie mogłam wytrzymać. Nie miałam przy sobie żadnej broni. Chciałam żeby była bezpieczna.Nie żyła z obcymi osobami. Więc spodobowałam bójkę .
**********************Oczami Klaudii***********************
Nie patrzyłam co ni tam robią.Gadałam z Jade. Nasza przyjaźń rozpoczęła się na nowo. Nagle usłyszałam wielki hałas któremu mój mózg nie dawał spokoju. Postanowiłam z Jade się odwrócić . Nie wierzyłam w to co zobaczyłam. Szybko z Jade zadzwoniłyśmy na policję. Nie patrząc wdałam się do bójki. Czy to był największy błąd w moim życiu nie mogłam sobie na coś takiego pozwolić. Oczywiście trzeba wyjaśnić że moja siostra to największa smarkula na świecie. Nagle przyjechała policja . Szybko wyszłam z bójki. Nagle usłyszałam że Jesy była poszukiwana w 7 krajach i zabiła 70 osób. To jeszcze zrobiła w roku 2014/2015. Nie muszę ukrywać że łzy mi się bardzo lały. Chociaż teraz miałam przy sobie Jesy. Harry został przewieziony do szpitala. Coś myślę że bóg chcę mi ułatwić życie , lecz diabeł wchodzi w drogę. Bogami są Mary, Harry i Jade (od teraz) , a diabłem Jesy. Dziś są walentynki a nie piątek 13 trzynastego . Po paru godzinach położyłam się smacznie do łóżka .
Uwaga : Nareszcie simsy mi działają i rozumiecie będę w nie grała. Więc rozdziały będą dodawane w wyznaczone dni : Poniedziałek, Środa, Piątek (Nie wiem czy w ten dzień) , Sobota i chyba Niedziela.
Nie tłumacze żadnego bloga. Nie mogę robić dłuższych rozdziałów, bo mogę siedzieć tylko godzinę. Piszę na czysto. Pozdrawiam was bardzo serdecznie <3
+Szczęśliwych walentynek misie <3 Kocham was bardzo mocno <3
piątek, 13 lutego 2015
Rozdział 2- Telefon w Telefon
******************Następnego Dnia*************************
Budząc się nie przywyknęłam do tego że jestem sama. Harry dopiero wprowadza się jutro i wiadomo. Postanowiłam zadzwonić do Jade co u niej słychać. Ona nie odbierała. Dziwne. Chyba każdy wie że ona ode mnie odbiera zawsze . Jak nie odbiera to mówi plotki które jej nie wychodzą. Może coś jej wypadło? Tak se myśląc ktoś zapukał do drzwi.Wiedząc że to Harry podeszłam do drzwi i powiedziałam:
-Hej Harruś! Jak się masz?
-Klaudia to ja Mary.Wszystko dobrze?
-No tak. Wiesz co już o tym zapomnijmy?
-Wszystko się wydało?
-Tak.Jade już o tym wie, ale jest tak wkurzona że nie odbiera telefonów.
-Wiesz o tym dlaczego Jesy wprowadziła się do Jade? One się nienawidzą !
-Ja myślałam że to żart! O nie ! To nie możliwe ! Może stać się coś złego Harremu ! Biedulek.......
-Okej.....Nie myślałam że tak bardzo się o niego martwisz.
-Było by spoko gdyby Jesy go chociaż lubiła.Nienawidzę ją za to że zepsuła mi dzieciństwo .
- Nie martw się wszytsko będzie dobrze.
-Oby było.
-Nagle przypomniałam sobie o szufladce sekretów. Moja siostra ostatnio wrzuciła tam list i powiedziała żeby go nie czytać. Oczywiście szybko ją otworzyłam to co było na tym liście było okrutne. Jade i Jesy założyli tajną sektę żeby zabić osoby na których mi zależy! Co się stało z Jade? Biedulka.....To już jest przesada.Wchodząc na komórkę i wbijając numer siostry wszystko będzie jasne. Nagle rozpoczęła się nasza rozmowa:
-Jak ty możesz! Powiedz co zrobiłaś Jade!
-Ja ? Nic . To tylko ty ją wyłącznie zraniłaś.
-Ten list? Wasza sekta? Powiedz o co chodzi bo wezwę policję!
-Ha ha ! Mam ich się bać ! Pamiętaj siostrzyczko jesteś w to wmieszana. To ty jesteś główną osobą.
-Nie możesz tego zrobić! Będziesz okrutna !
-Ja tylko dbam o twoje bezpieczeństwo.
Rozłączyła się . Po co ona mi to robi? Chcę się wykazać!? Chyba głupotą . Jako siostra powinna akceptować to co robię . Nie wytrzymałam się rozpłakałam.Nagle Mary do mnie podeszła i powiedziała:
-Spokojnie . Wszystko będzie dobrze . Jesteś kochaną osobą. Pokażesz co naprawdę umiesz.
-Na pewno ? Na sto procent?
-Tak . Muszę Ci coś powiedzieć.Byłam po ślubie i Ci powiedziałam że mój mąż już mnie nie chciał. To nie prawda. To twoja siostra go zabiła .
-Zayna Malika ?
-Tak . Pomogę Ci , bo nie chcę żebyś przeżyła to samo co ja.
-Jesteś moją najlepszą przyjaciółką - Po tych słowach mocno do niej się przytuliłam. Wiem że gdybym to przeżyła to nie byłam by jedna. Co ona teraz musi czuć.
-Wiesz co Klaudia? Mogę zostać u Ciebie na noc?
-Okej.
*************************Nocką*****************************
Spałam głęboko tak jak Mary. Gdyby nie to że obudził mnie dzwięk SMS-a . Gdy się obudziłam serce waliło mi mocno. Zapaliłam światło.
Mary nie było. Dziwne. Otworzyłam SMS-a:
'Czytając to wiesz że już nie żyje zostałam zabita. Broń się najmocniej jak umiesz. To jest to o czym Ci mówiłam. Teraz moja kolej. Nie czuj się samotna. Na pewno ktoś przy tobie jest. ' Po tym SMS-sie schowałam się w kołdrę. Bojąc się świata chciałam by bym teraz zostać zabita. Byle czym. Nagle ktoś zaczął pukać do drzwi. Moje myśli to były takie : 'Czy to moja siostra?' 'Teraz moja kolej?'
Otwierając drzwi zobaczyłam Harrego? Spytałam się szczęśliwie:
-Harry ty żyjesz? Jak to możliwe? Dziękuje Ci boże!
-Chodzi Ci o twoją siostrę?
-Tak!Nic Ci nie zrobiła ?
-Nie.Mary tak.
-Oj...ona ma jej telefon więc może patrzeć gdzie jestem no bo wiadomo że ona ma lokalizację mojego telefonu i rozumiesz?
-Chodzi ci o ten telefon? To ja pisałem SMS-a .
-Wiesz jak umarła?
-Nie zamknęłaś drzwi . Gdy sobie poszły ja się wydostałem . Ona ją zastrzeliły i wynieśli jej martwe ciało do grobu. Oczywiście dziś jest pogrzeb. Idziesz?
-Oczywiście . Pójdziesz ze mną?
-Wszędzie pójdę , ale tylko z tobą.
*************************Cmentarz**************************
Na cmentarzu było ponuro-jak to cmentarz.Wiadomo że nikt by nie chciał iść na pogrzeb przyjaciółki którą zabiła swoja własna siostra.
Nagle zobaczyłam Jade. Nie chciałam nawet podejść. Nie mogłam wytrzymać. Tak bym chciała ją zabić . Gdy znaleźliśmy grób zobaczyłam pistolet którym zabito Mary. Całe życie mi się psuję przez te dwie smarkule ! Gdyby nie one wszystko było by inne . Mary nie umarła z Zaynem , Jade była by normalna. Chociaż to moja wina i Harrego. No ale nie musiała dzwonić do Jesy! Chociaż Mary teraz jest że swoim mężem . Życie sprawia tyle kłopotów. Ja chyba jestem jedyna która wie co to znaczy prawdziwa załamanie psychiczne.
KOMENTRAZ - MOTYWACJA :)
Budząc się nie przywyknęłam do tego że jestem sama. Harry dopiero wprowadza się jutro i wiadomo. Postanowiłam zadzwonić do Jade co u niej słychać. Ona nie odbierała. Dziwne. Chyba każdy wie że ona ode mnie odbiera zawsze . Jak nie odbiera to mówi plotki które jej nie wychodzą. Może coś jej wypadło? Tak se myśląc ktoś zapukał do drzwi.Wiedząc że to Harry podeszłam do drzwi i powiedziałam:
-Hej Harruś! Jak się masz?
-Klaudia to ja Mary.Wszystko dobrze?
-No tak. Wiesz co już o tym zapomnijmy?
-Wszystko się wydało?
-Tak.Jade już o tym wie, ale jest tak wkurzona że nie odbiera telefonów.
-Wiesz o tym dlaczego Jesy wprowadziła się do Jade? One się nienawidzą !
-Ja myślałam że to żart! O nie ! To nie możliwe ! Może stać się coś złego Harremu ! Biedulek.......
-Okej.....Nie myślałam że tak bardzo się o niego martwisz.
-Było by spoko gdyby Jesy go chociaż lubiła.Nienawidzę ją za to że zepsuła mi dzieciństwo .
- Nie martw się wszytsko będzie dobrze.
-Oby było.
-Nagle przypomniałam sobie o szufladce sekretów. Moja siostra ostatnio wrzuciła tam list i powiedziała żeby go nie czytać. Oczywiście szybko ją otworzyłam to co było na tym liście było okrutne. Jade i Jesy założyli tajną sektę żeby zabić osoby na których mi zależy! Co się stało z Jade? Biedulka.....To już jest przesada.Wchodząc na komórkę i wbijając numer siostry wszystko będzie jasne. Nagle rozpoczęła się nasza rozmowa:
-Jak ty możesz! Powiedz co zrobiłaś Jade!
-Ja ? Nic . To tylko ty ją wyłącznie zraniłaś.
-Ten list? Wasza sekta? Powiedz o co chodzi bo wezwę policję!
-Ha ha ! Mam ich się bać ! Pamiętaj siostrzyczko jesteś w to wmieszana. To ty jesteś główną osobą.
-Nie możesz tego zrobić! Będziesz okrutna !
-Ja tylko dbam o twoje bezpieczeństwo.
Rozłączyła się . Po co ona mi to robi? Chcę się wykazać!? Chyba głupotą . Jako siostra powinna akceptować to co robię . Nie wytrzymałam się rozpłakałam.Nagle Mary do mnie podeszła i powiedziała:
-Spokojnie . Wszystko będzie dobrze . Jesteś kochaną osobą. Pokażesz co naprawdę umiesz.
-Na pewno ? Na sto procent?
-Tak . Muszę Ci coś powiedzieć.Byłam po ślubie i Ci powiedziałam że mój mąż już mnie nie chciał. To nie prawda. To twoja siostra go zabiła .
-Zayna Malika ?
-Tak . Pomogę Ci , bo nie chcę żebyś przeżyła to samo co ja.
-Jesteś moją najlepszą przyjaciółką - Po tych słowach mocno do niej się przytuliłam. Wiem że gdybym to przeżyła to nie byłam by jedna. Co ona teraz musi czuć.
-Wiesz co Klaudia? Mogę zostać u Ciebie na noc?
-Okej.
*************************Nocką*****************************
Spałam głęboko tak jak Mary. Gdyby nie to że obudził mnie dzwięk SMS-a . Gdy się obudziłam serce waliło mi mocno. Zapaliłam światło.
Mary nie było. Dziwne. Otworzyłam SMS-a:
'Czytając to wiesz że już nie żyje zostałam zabita. Broń się najmocniej jak umiesz. To jest to o czym Ci mówiłam. Teraz moja kolej. Nie czuj się samotna. Na pewno ktoś przy tobie jest. ' Po tym SMS-sie schowałam się w kołdrę. Bojąc się świata chciałam by bym teraz zostać zabita. Byle czym. Nagle ktoś zaczął pukać do drzwi. Moje myśli to były takie : 'Czy to moja siostra?' 'Teraz moja kolej?'
Otwierając drzwi zobaczyłam Harrego? Spytałam się szczęśliwie:
-Harry ty żyjesz? Jak to możliwe? Dziękuje Ci boże!
-Chodzi Ci o twoją siostrę?
-Tak!Nic Ci nie zrobiła ?
-Nie.Mary tak.
-Oj...ona ma jej telefon więc może patrzeć gdzie jestem no bo wiadomo że ona ma lokalizację mojego telefonu i rozumiesz?
-Chodzi ci o ten telefon? To ja pisałem SMS-a .
-Wiesz jak umarła?
-Nie zamknęłaś drzwi . Gdy sobie poszły ja się wydostałem . Ona ją zastrzeliły i wynieśli jej martwe ciało do grobu. Oczywiście dziś jest pogrzeb. Idziesz?
-Oczywiście . Pójdziesz ze mną?
-Wszędzie pójdę , ale tylko z tobą.
*************************Cmentarz**************************
Na cmentarzu było ponuro-jak to cmentarz.Wiadomo że nikt by nie chciał iść na pogrzeb przyjaciółki którą zabiła swoja własna siostra.
Nagle zobaczyłam Jade. Nie chciałam nawet podejść. Nie mogłam wytrzymać. Tak bym chciała ją zabić . Gdy znaleźliśmy grób zobaczyłam pistolet którym zabito Mary. Całe życie mi się psuję przez te dwie smarkule ! Gdyby nie one wszystko było by inne . Mary nie umarła z Zaynem , Jade była by normalna. Chociaż to moja wina i Harrego. No ale nie musiała dzwonić do Jesy! Chociaż Mary teraz jest że swoim mężem . Życie sprawia tyle kłopotów. Ja chyba jestem jedyna która wie co to znaczy prawdziwa załamanie psychiczne.
KOMENTRAZ - MOTYWACJA :)
czwartek, 12 lutego 2015
Rozdział 1- Nad czym tu się zastananwiać
****************Oczami Klaudii**************************
Dziś na 15:00 umówiłam się na zakupy z Jade i Mary. Tylko jak tu iść? Tłumy osób ustawiają się przed hotelem.Nie którzy są naszymi wiernymi aniołkami, a inni wiecznymi diabłami. To co o nas piszą jest przeraźliwe . Co ja im zrobiłam. Oczywiście zepsułam ich 'związek' z Harrym. Tsa....wielka mi plotka. Siedząc na parapecie zobaczyłam że zeegar wyznaczył godzinę 14:30. Mąjąc jeszcze trochę czasu zobaczyłam co tam u siostry w pokoju . Zobaczyłam swoim okiem co się tam dzieje przez dziurkę od klucza. Widziałam że rozmawia przez telefon z kimś. Głos wydawał mi się nie znajomy . Znam głosy wszystkich jej przyjaciółek m.in Laury , Christine i Agnieszki. Po skończonej rozmowie widziałam jak zbliża się do drzwi. Otwierając je zobaczyła mnie stojącą przed drzwiami. Spytała jasno :
-O coś Ci chodzi?
-Nie....chci....ała.....m iść .......po.....miód .....?
-Po co Ci miód?
-Do......Chle......bu....?
-Dlaczego tak się jękasz?
-Sa.....ma....ni......e wi.......em
-O co Ci chodzi ? Gadaj. Wiesz że nie znoszę kłamstwa.
Zobaczyłam na zegar . Patrząc zobaczyłam 15:00 godzinę . Pewnie sobie czekają już.
-Chciałam po prostu już wyjść na spotkanie.
-Nie mogłaś tak od razu?
-Jesy muszę już iść-no i poszłam.
Wychodząc z hotelu stało tyle osób że nie mogłam przejść. Nic nie pomagało. Krzyczano mi do ucha. Moja myśl to była że ogłuchnę . Widząc skaczącą Jade i machającą żebym do niej podeszłam, biegłam jak bym do toalety się śpieszyła. Jade swoim głosikiem powiedziała:
-Znamy się już od 10 lat, a jeszcze Ci nie pokazałam mojego brata.
Nie wiedząc o co chodzi spytałam ę jej jak ma na imię.
-Na razie Ci tego nie powiem . Powiem tylko że jest to mój przyrodni brat.
Patrząc na nią z jedną brwią do góry powiedziałam:
-Możemy pójść do jego domu?
-Spoks
*****************30 MINUT PÓŹNIEJ***********************
Ten dom wydawał mi się znajomy. Nagle zobaczyłam jej brata . Pomyślałam:
-Co? Jej brat to Harry Styles? What ?
Stałam parę minut bez ruchu. Niestety ona nie wiedziała że jestem z Harrym.Szybko uciekłam i schowałam się na rogu. Jade za mną pobiegła i powiedziała:
-O co Ci chodzi? Coś się stało ? No choć.
Wchodząc do domu byłam bardzo nie mówna . No bo ' Heloł ' (Spec.Błąd) jestem u Harrego Stylesa. Nie śmiałym głosem powiedziałam:
-Hej Harry,jak się masz?
-O hej Klaudia ! Jak dawno Cię nie widziałem- podszedł do mnie i mnie przytulił. Ona stała bez ruchu . Minę miała zdziwioną . Po chwil powiedziała:
-Co? Wy się znacie?-powiedziała zdziwionym głosem
-Przepraszam że Ci nie powiedziałam, ale ja chodzę z Harrym.
Jej mina nie była taka jak wcześniej.....chociaż pół zdziwiona i pół wkurzona .
-Dlaczego mi nie powiedzieliście? Czuję się teraz zdradzona przez mojego brata i najlepszą przyjaciółkę. Zamknęła się teraz w swoim pokoju.
********************Oczami Jade***************************
Postanowiłam zadzwonić do jej siostry:
-Jade po co ty dzwonisz?
-Klaudia jest moją przyjaciółką i nie powiedziała mi o związku więc chodzi o to.......
-Pomóc Ci zniszczyć ten związek?
-No tak!
-Nikomu o tym nie mów to nasz tajny spisek.
-Mam pomysł na nazwę naszego zespołu!
-My tu gadamy o takim temacie a ty wcinasz się że wiesz nazwę zespołu.Możemy to później ustalić?
-No ok.
Rozłączyłam się . Nie wiem czy dobrze postanowiłam. Przeżywałam to tak bardzo że musiałam to zrobić. Nie chciałam nawet schodzić na dół bo wiem że mnie obgadują. To oczywiste po takiej aferze.
**********************Oczami Klaudii***********************
Jak zawsze mi się świetnie dogaduję z Harrym nagle do mnie coś mi powiedział:
-Ona ciągle jest taka?- spytał
-Tak oczywiste.Nie lubię mieć koleżanek . W każdej chwili mogą odejść ale miłość nigdy nie odejdzie.-Powiedziałam mu i pocałowałam go w policzek. Nagle dotsałam SMS-a od mojej siostry. Brzmiał tak : 'Uwaga wprowadzam Cię do twoje koleżanki . Uważaj bo twojemu 'Hazzie' może coś się stać ' Nagle się spytałam :
-Harry chcesz u mnie zamieszkać ze mną? Moja siostra wprowadza się tutaj.
-Okej słoneczko- i poszedł do góry sie pakować . Po moim mózgu przechodziły takie słowa :
'Jezu jakiego cudownego narzeczonego mam'
KOMENTARZ - MOTYWACJA
Dziś na 15:00 umówiłam się na zakupy z Jade i Mary. Tylko jak tu iść? Tłumy osób ustawiają się przed hotelem.Nie którzy są naszymi wiernymi aniołkami, a inni wiecznymi diabłami. To co o nas piszą jest przeraźliwe . Co ja im zrobiłam. Oczywiście zepsułam ich 'związek' z Harrym. Tsa....wielka mi plotka. Siedząc na parapecie zobaczyłam że zeegar wyznaczył godzinę 14:30. Mąjąc jeszcze trochę czasu zobaczyłam co tam u siostry w pokoju . Zobaczyłam swoim okiem co się tam dzieje przez dziurkę od klucza. Widziałam że rozmawia przez telefon z kimś. Głos wydawał mi się nie znajomy . Znam głosy wszystkich jej przyjaciółek m.in Laury , Christine i Agnieszki. Po skończonej rozmowie widziałam jak zbliża się do drzwi. Otwierając je zobaczyła mnie stojącą przed drzwiami. Spytała jasno :
-O coś Ci chodzi?
-Nie....chci....ała.....m iść .......po.....miód .....?
-Po co Ci miód?
-Do......Chle......bu....?
-Dlaczego tak się jękasz?
-Sa.....ma....ni......e wi.......em
-O co Ci chodzi ? Gadaj. Wiesz że nie znoszę kłamstwa.
Zobaczyłam na zegar . Patrząc zobaczyłam 15:00 godzinę . Pewnie sobie czekają już.
-Chciałam po prostu już wyjść na spotkanie.
-Nie mogłaś tak od razu?
-Jesy muszę już iść-no i poszłam.
Wychodząc z hotelu stało tyle osób że nie mogłam przejść. Nic nie pomagało. Krzyczano mi do ucha. Moja myśl to była że ogłuchnę . Widząc skaczącą Jade i machającą żebym do niej podeszłam, biegłam jak bym do toalety się śpieszyła. Jade swoim głosikiem powiedziała:
-Znamy się już od 10 lat, a jeszcze Ci nie pokazałam mojego brata.
Nie wiedząc o co chodzi spytałam ę jej jak ma na imię.
-Na razie Ci tego nie powiem . Powiem tylko że jest to mój przyrodni brat.
Patrząc na nią z jedną brwią do góry powiedziałam:
-Możemy pójść do jego domu?
-Spoks
*****************30 MINUT PÓŹNIEJ***********************
Ten dom wydawał mi się znajomy. Nagle zobaczyłam jej brata . Pomyślałam:
-Co? Jej brat to Harry Styles? What ?
Stałam parę minut bez ruchu. Niestety ona nie wiedziała że jestem z Harrym.Szybko uciekłam i schowałam się na rogu. Jade za mną pobiegła i powiedziała:
-O co Ci chodzi? Coś się stało ? No choć.
Wchodząc do domu byłam bardzo nie mówna . No bo ' Heloł ' (Spec.Błąd) jestem u Harrego Stylesa. Nie śmiałym głosem powiedziałam:
-Hej Harry,jak się masz?
-O hej Klaudia ! Jak dawno Cię nie widziałem- podszedł do mnie i mnie przytulił. Ona stała bez ruchu . Minę miała zdziwioną . Po chwil powiedziała:
-Co? Wy się znacie?-powiedziała zdziwionym głosem
-Przepraszam że Ci nie powiedziałam, ale ja chodzę z Harrym.
Jej mina nie była taka jak wcześniej.....chociaż pół zdziwiona i pół wkurzona .
-Dlaczego mi nie powiedzieliście? Czuję się teraz zdradzona przez mojego brata i najlepszą przyjaciółkę. Zamknęła się teraz w swoim pokoju.
********************Oczami Jade***************************
Postanowiłam zadzwonić do jej siostry:
-Jade po co ty dzwonisz?
-Klaudia jest moją przyjaciółką i nie powiedziała mi o związku więc chodzi o to.......
-Pomóc Ci zniszczyć ten związek?
-No tak!
-Nikomu o tym nie mów to nasz tajny spisek.
-Mam pomysł na nazwę naszego zespołu!
-My tu gadamy o takim temacie a ty wcinasz się że wiesz nazwę zespołu.Możemy to później ustalić?
-No ok.
Rozłączyłam się . Nie wiem czy dobrze postanowiłam. Przeżywałam to tak bardzo że musiałam to zrobić. Nie chciałam nawet schodzić na dół bo wiem że mnie obgadują. To oczywiste po takiej aferze.
**********************Oczami Klaudii***********************
Jak zawsze mi się świetnie dogaduję z Harrym nagle do mnie coś mi powiedział:
-Ona ciągle jest taka?- spytał
-Tak oczywiste.Nie lubię mieć koleżanek . W każdej chwili mogą odejść ale miłość nigdy nie odejdzie.-Powiedziałam mu i pocałowałam go w policzek. Nagle dotsałam SMS-a od mojej siostry. Brzmiał tak : 'Uwaga wprowadzam Cię do twoje koleżanki . Uważaj bo twojemu 'Hazzie' może coś się stać ' Nagle się spytałam :
-Harry chcesz u mnie zamieszkać ze mną? Moja siostra wprowadza się tutaj.
-Okej słoneczko- i poszedł do góry sie pakować . Po moim mózgu przechodziły takie słowa :
'Jezu jakiego cudownego narzeczonego mam'
KOMENTARZ - MOTYWACJA
Bohaterowie :D
Uwaga:Opis nie przedstawia 1D. Przedstawia najważniejsze bohaterki czyli dziewczyny :)
Klaudia Krejzen-20 latka . Youtuberka i piosenkarka. Narzeczona Harrego Stylesa z 1D.Polka która w wieku 16 lat przeprowadziła się do Polski.
Jesy (Jessica) Krejzen -22 latka .Siostra naszej Klaudii. Nienawidzi Harrego. Martwi się bardzo o swoją siostrę i nie pozwalała jej z nikim przebywać do póki nie przeprowadziła się do Anglii.
Jade Urwins- 19 latka.Urodziła się w Anglii , lecz w wieku 5 lat przeprowadziła się do Polski. Po tajemnie spotykała się z Klaudią . Niestety w wieku 15 lat pojechała do Anglii. Jets Youtuberką jak jej koleżnaka . Bradzo ją lubi .
Mary Sentects-21 latka. Koleżanka Jade oraz Klaudii.Jest piosenkarką. Urodziła się w USA.
Klaudia Krejzen-20 latka . Youtuberka i piosenkarka. Narzeczona Harrego Stylesa z 1D.Polka która w wieku 16 lat przeprowadziła się do Polski.
Jesy (Jessica) Krejzen -22 latka .Siostra naszej Klaudii. Nienawidzi Harrego. Martwi się bardzo o swoją siostrę i nie pozwalała jej z nikim przebywać do póki nie przeprowadziła się do Anglii.
Jade Urwins- 19 latka.Urodziła się w Anglii , lecz w wieku 5 lat przeprowadziła się do Polski. Po tajemnie spotykała się z Klaudią . Niestety w wieku 15 lat pojechała do Anglii. Jets Youtuberką jak jej koleżnaka . Bradzo ją lubi .
Mary Sentects-21 latka. Koleżanka Jade oraz Klaudii.Jest piosenkarką. Urodziła się w USA.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



