czwartek, 12 lutego 2015

Rozdział 1- Nad czym tu się zastananwiać

****************Oczami Klaudii**************************
Dziś na 15:00 umówiłam się na zakupy z Jade i Mary. Tylko jak tu iść? Tłumy osób ustawiają się przed hotelem.Nie którzy są naszymi wiernymi aniołkami, a inni wiecznymi diabłami. To co o nas piszą jest przeraźliwe . Co ja im zrobiłam. Oczywiście zepsułam ich 'związek' z Harrym. Tsa....wielka mi plotka. Siedząc na parapecie zobaczyłam że zeegar wyznaczył godzinę 14:30. Mąjąc jeszcze trochę czasu zobaczyłam co tam u siostry w pokoju . Zobaczyłam swoim okiem co się tam dzieje przez dziurkę od klucza. Widziałam że rozmawia przez telefon z kimś. Głos wydawał mi się nie znajomy . Znam głosy wszystkich jej przyjaciółek m.in Laury , Christine i Agnieszki. Po skończonej rozmowie widziałam jak zbliża się do drzwi. Otwierając je zobaczyła mnie stojącą przed drzwiami. Spytała jasno :
-O coś Ci chodzi? 
-Nie....chci....ała.....m iść .......po.....miód .....?
-Po co Ci miód?
-Do......Chle......bu....?
-Dlaczego tak się jękasz?
-Sa.....ma....ni......e wi.......em
-O co Ci chodzi ? Gadaj. Wiesz że nie znoszę kłamstwa. 
Zobaczyłam na zegar . Patrząc zobaczyłam 15:00 godzinę . Pewnie sobie czekają już.
-Chciałam po prostu już wyjść na spotkanie.
-Nie mogłaś tak od razu? 
-Jesy muszę już iść-no i poszłam.
Wychodząc  z hotelu stało tyle osób że nie mogłam przejść. Nic nie pomagało. Krzyczano mi do ucha. Moja myśl to była że ogłuchnę . Widząc skaczącą Jade i machającą żebym do niej podeszłam, biegłam jak bym do toalety się śpieszyła. Jade swoim głosikiem powiedziała:
-Znamy się już od 10 lat, a jeszcze Ci nie pokazałam mojego brata.
Nie wiedząc o co chodzi spytałam ę jej jak ma na imię.
-Na razie Ci tego nie powiem . Powiem tylko że jest to mój przyrodni brat.
Patrząc na nią z jedną brwią do góry powiedziałam:
-Możemy pójść do jego domu?
-Spoks
*****************30 MINUT PÓŹNIEJ***********************
Ten dom wydawał mi się znajomy. Nagle zobaczyłam jej brata . Pomyślałam:
-Co? Jej brat to Harry Styles? What ?
Stałam parę minut bez ruchu. Niestety ona nie wiedziała że jestem z Harrym.Szybko uciekłam i schowałam się na rogu. Jade za mną pobiegła i powiedziała:
-O co Ci chodzi? Coś się stało ? No choć.
Wchodząc do domu byłam bardzo nie mówna . No bo ' Heloł ' (Spec.Błąd) jestem u Harrego Stylesa. Nie śmiałym głosem powiedziałam:
-Hej Harry,jak się masz?
-O hej Klaudia ! Jak dawno Cię nie widziałem- podszedł do mnie i mnie przytulił.  Ona stała bez ruchu . Minę miała zdziwioną . Po chwil powiedziała:
-Co? Wy się znacie?-powiedziała zdziwionym głosem
-Przepraszam że Ci nie powiedziałam, ale ja chodzę z Harrym.
Jej mina nie była taka jak wcześniej.....chociaż pół zdziwiona i pół wkurzona . 
-Dlaczego mi nie powiedzieliście? Czuję się teraz zdradzona przez mojego brata i najlepszą przyjaciółkę. Zamknęła się teraz w swoim pokoju.
********************Oczami Jade***************************
Postanowiłam zadzwonić do jej siostry:
-Jade po co ty dzwonisz?
-Klaudia jest moją przyjaciółką i nie powiedziała mi o związku więc chodzi o to.......
-Pomóc Ci zniszczyć ten związek?

-No tak!
-Nikomu o tym nie mów to nasz tajny spisek.
-Mam pomysł na nazwę naszego zespołu!
-My tu gadamy o takim temacie a ty wcinasz się że wiesz nazwę zespołu.Możemy to później ustalić?
-No ok.
Rozłączyłam się . Nie wiem czy dobrze postanowiłam. Przeżywałam to tak bardzo że musiałam to zrobić. Nie chciałam nawet schodzić na dół bo wiem że mnie obgadują. To oczywiste po takiej aferze.
**********************Oczami Klaudii***********************
Jak zawsze mi się świetnie dogaduję z Harrym nagle do mnie coś mi powiedział:
-Ona ciągle jest taka?- spytał
-Tak oczywiste.Nie lubię mieć koleżanek . W każdej chwili mogą odejść ale miłość nigdy nie odejdzie.-Powiedziałam mu i pocałowałam go w policzek. Nagle dotsałam SMS-a od mojej siostry. Brzmiał tak  : 'Uwaga wprowadzam Cię do twoje koleżanki . Uważaj bo twojemu 'Hazzie' może coś się stać ' Nagle się spytałam : 
-Harry chcesz u mnie zamieszkać ze mną? Moja siostra wprowadza się tutaj.
-Okej słoneczko- i poszedł do góry sie pakować . Po moim mózgu przechodziły takie słowa :
'Jezu jakiego cudownego  narzeczonego mam'
KOMENTARZ - MOTYWACJA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz